Dla Inwestora Co umiemy Co dostarczamy Czego nie robimy Dlaczego my? Instagram LinkedIn

Czy wybór konkretnego producenta systemu automatyki to najważniejsza decyzja?

Większość wiodących rozwiązań bez kłopotu obsłuży najczęściej spotykane potrzeby. Różnice tkwią w aspektach dotyczących szybkości uruchomienia, szerokości gamy produktów, zachowania w przypadku awarii i potencjalnej obecności kompatybilnych produktów na rynku w przyszłości. To kwestie związane bardziej z wartością nieruchomości i utrzymaniem systemu w funkcji czasu niż z tym, co funkcjonalnie uda się uzyskać tu i teraz.

Różne są też gamy stylistyczne i funkcjonalne paneli czy aplikacji obsługowych. W pewnych sytuacjach większa gama pozwoli dopasować wszystko bardzo dokładnie, a w innych niepotrzebnie wydłuży proces doboru i skomplikuje porównywalność ofert. Dlatego dobór systemu należy rozpatrywać przede wszystkim na tle celu inwestycji.

Co w takim razie jest kluczowe?

System automatyki musi bezbłędnie współpracować z wszystkimi istotnymi instalacjami budynku. Wymaga to konsekwencji na poziomie doboru urządzeń i firm instalacyjnych. Bezawaryjność konkretnych produktów czy stabilna pozycja rynkowa i reputacja instalatora to nie wszystko - format współpracy przy obecności automatyki różni się od typowego niezależnego systemu „wyspowego".

Jeśli produkt nie przewiduje technologicznie komunikacji z automatyką lub instalator uzna, że dodatkowa koordynacja szkodzi jego biznesowi, całość doprowadzi do rezultatu który działa źle, strony przerzucają się odpowiedzialnością a w przypadku awarii działanie jest mocno utrudnione. To inny proces niż ten szeroko rozpowszechniony, gdzie dąży się do eliminacji punktów styku między interesariuszami.

Czy powyższe problemy rozwiązuje zaangażowanie doświadczonego integratora?

Jest to kluczowe, ale warto wziąć pod uwagę fakty których nikt nie komunikuje.

Integrator jest w sytuacji, w której czyni się go odpowiedzialnym za rezultaty współpracy z branżami, dla których nie jest on stroną umowy. Stąd absolutnie kluczowe jest takie prowadzenie inwestycji, w którym wspólne decyzje są jasno komunikowane przez zlecającego. W realiach krajowego rynku wpływ na podmiot, któremu nie my płacimy, może być trudny - w branży dominuje brak klarowności ustaleń i ich egzekwowania.

Jeśli integrator trafił na inwestycję za pośrednictwem architekta, może być dla niego utrudnione kwestionowanie produktów bądź jasne komunikowanie problemów koordynacyjnych. Źle dobrane urządzenia mają różne skutki - od dodatkowych interfejsów i kosztów po sytuacje wymagające wymiany urządzeń i ponownego wykonania części prac wykończeniowych.

Otrzymuję wysokie, bardzo zróżnicowane wyceny. Dlaczego?

Wyceny instalacji z automatyką obejmują w zasadzie wszystko, co jest potrzebne żeby dom uruchomić - sieć komputerową, elementy automatyki, złożoną rozdzielnicę itd. W przypadku tradycyjnych wycen „instalacji elektrycznej" nikt się tym nie przejmuje. Dlatego kompleksowa wycena może wydawać się przesadzona i bardzo wysoka.

Praktyka pokazuje, że w tradycyjnym procesie te koszty i tak się pojawią, ale w sposób nieprzewidziany, jako dodatkowe zakresy. Stąd część firm integracyjnych realnie szacuje potrzebne kwoty godząc się z utratą zleceń - inne ofertują „plan minimum" uznając, że nie ma sensu wyceniać czegoś, o co nikt nie pytał. To naturalne następstwa funkcjonowania wciąż młodej branży.

Co mogę z tym zrobić?

Brak porównywalności wycen wynika z tego, że inwestorzy nie przesyłają dokładnego zestawienia potrzeb. Czasami znajdują firmę, która poświęca czas na stworzenie bardziej szczegółowego zestawienia - po czym otrzymany materiał przesyłają do wielu innych firm. Wynika to z chęci zabezpieczenia swojego interesu, co jest zrozumiałe, ale taki ruch może zniechęcić najbardziej doświadczonych integratorów, którzy nie są chętni do brania udziału w „castingach".

Projekty wnętrz są rozpowszechnione i wycena wykończenia domu wynika z nich dość dokładnie. Jednocześnie praktycznie nie spotyka się projektów technologii domu, na podstawie których kilku oferentów mogłoby sprawnie odnieść się z konkretną propozycją.

Jak w takim razie nie popełnić błędu?

Warto rozważyć stworzenie projektu instalacji, aby porównanie ofert było jak najbardziej racjonalne - najlepiej przez osobę, która nie jest potencjalnym oferentem i odpowiednio go zoptymalizuje.

Najczęściej dobrze korzysta się z rozwiązań przewidywalnych i zrozumiałych dla użytkownika. Nie chodzi tylko o obsługę domu - chodzi o sposób jego powstawania, ustalania sposobu obsługi i dopasowywania do potrzeb mieszkańców. W niektórych inwestycjach najważniejsze jest natychmiastowe ustalenie odpowiedzialności za brak działania. Trzeba więc świadomie wybrać, czy dane rozwiązanie jest odpowiednie.

Czy w takim razie warto w ogóle „robić automatykę"?

Warto - ale tylko i wyłącznie ze świadomością, że zmienia to proces i wymaga dodatkowej uwagi. Wszystko co jest dostarczane przez innych dostawców potrafi w znakomitym stopniu wpłynąć na rezultat.

Jeśli inwestycja jest duża i zawiera skomplikowane systemy ciepła i chłodu, duże zmotoryzowane przeszklenia, pergole, baseny czy złożone rozwiązania nawadniania - automatyka i tak się pojawi. Odrzucenie integracji systemów zazwyczaj doprowadzi do tego, że na koniec dnia technologia będzie obecna, tylko w zdecydowanie bardziej chaotycznej formie.

Czasem warto odwrócić perspektywę: jak poradzę sobie bez automatyki? Ile systemów wyspowych, aplikacji i sterowników będę miał w domu? Różnica tkwi w tym, że integrator zadaje istotne pytania już na starcie - bo ma świadomość oczekiwanego rezultatu. Zamiast skupiać się na porównaniach kwot, warto najpierw określić, czego właściwie Inwestor oczekuje.

Życzymy świadomych i przemyślanych wyborów, podjętych na głębszych fundamentach niż marketing.

Wspieramy Inwestorów w precyzowaniu zakresu ofertowego.

info@pierwsza-klasa.pl